Precz z cellulitem

 masaż

W dzisiejszych czasach z problemem cellulitu zmaga się coraz więcej kobiet. Dotyka on osób o różnych typach sylwetki. Także i bardzo szczupłych. Ja również zaliczam sie do tych "szczęśliwców". Nie ukrywajmy to problem bardzo denerwujący.


Nie będę sie tu rozpisywać czym jest cellulit, bo każda z nas bardzo dobrze o tym wie.
Może zacznijmy od tego jakie są przyczyny jego powstawania? 
- brak ruchu i siedzący tryb życia (to chyba oczywiste),
- nadmiar cukru i soli w diecie,
- zaburzona gospodarka hormonalna (nadmiar estrogenów),
- noszenie zbyt obcisłych ubrań,
- wahania masy ciała, naprzemienne tycie i chudnięcie,
- czasem także ciąża.

No to teraz trzeba się ostro zabrać do pracy, by pozbyć się tego natrętnego wroga. Jak z nim walczyć? Oto kilka moich sposobów:

1. Trening, trening i jeszcze raz trening. Czyli ćwiczenia na pupę i uda. Nie oszukujmy się, siedząc i nic nie robiąc nie pozbędziemy się go.

2. Zdrowe odżywianie. Jedz dużo warzyw, owoców, sięgaj po zdrowe tłuszcze.

3. Nawadnianie organizmu. Ja piję bardzo dużo wody, weszło mi to w nawyk, kiedy byłam w ciąży.

4. Kąpiel w letniej wodzie. Cellulit "boi się" zimna, a i skóra po takiej kąpieli jest dobrze nawilżona.

5. Peeling. Poprawia krążenie, wygładza, nadaje skórze zdrowy kolor. Mój ulubiony to peeling kawowy. Potrzebne są:
- fusy po zaparzonej kawie,
- olej kokosowy.
Można dodać:
- cukier trzcinowy,
- cynamon.

6. Masaż. Pobudza mikrokrążenie w warstwie podskórnej, przyspiesza usuwanie wody i toksyn, zapewnia lepsze dotlenienie skóry. Ja używam specjalnej szczotki do masażu na sucho. Ważne by taki masaż wykonywać okrężnymi ruchami, kierując się od dołu ku górze. Robię to codziennie przez 10 minut.

cellulit

7. Olejki/oleje, które nawilżą i ujędrnią skórę. Mój ulubiony to kokosowy.

Tak więc do dzieła drogie panie. ;-)





Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger