Superfood, którego nie zamienię na nic innego.

algi, glony, superfood

Na Spirulinę trafiłam w zeszłym roku, kiedy to musiałam być na diecie spowodowanej alergią mojej córeczki. A że karmiłam piersią musiałam zrezygnować z nabiału, ryb, wołowiny, wieprzowiny, owoców cytrusowych i paru innych produktów. Wiem dużo tego. Brakowało mi witamin i energii.


Na jednym z portali społecznościowych jedna z pań opublikowała post właśnie o Spirulinie. Pomyślałam, że warto spróbować.

Co to jest spirulina?
Spirulina to zielono-niebieskie algi o kształcie spirali. Tak, tak glony. Hodowana jest w Azji (Chiny, Tajwan, Japonia, Indie), Ameryka Północna (Hawaje), Ameryka Południowa (Meksyk). To właśnie tam klimat jest najbardziej sprzyjający. Ten typ glonów dostarcza niezbędne składniki odżywcze. Są to m.in. witaminy, makro i mikroelementy oraz pełnowartościowe białka roślinne. Słynie z intensywnego smaku i zapachu. Jest przede wszystkim całkowicie naturalnym suplementem żywnościowym.

Wartości odżywcze:
- Zawiera 4 razy więcej białka niż taka sama ilość mięsa.
- Zawiera 8 aminokwasów, które nie mogą być wyprodukowane przez nasz organizm – aminokwasy   egzogenne.
- Zawiera beta-karoten – źródło witaminy A, której ilość jest 20 – 25 razy większa niż w marchewce.
- Zawiera witaminę B1 w ilości większej niż w warzywach czy owocach.
- Zawiera witaminę B2 w ilościach 5 – 20 razy większej niż w innym pożywieniu.
- Zawiera witaminę B12, która wpływa na poprawę pamięci i zapobiega anemii. Spirulina zawiera jej do 2,5 razy więcej niż wątroba zwierzęca i może być spożywana przez wegetarian.
- Zawiera kwas gamma-linolenowy (GLA), który jest bardzo ważnym kwasem tłuszczowym redukującym cholesterol, a także zapobiegającym nadciśnieniu i chorobom serca.

Właściwości Spiruliny:
- obniża ciśnienie krwi,
- usuwa metale ciężkie z organizmu,
- obniża poziom cholesterolu,
- dodaje energii,
- przyspiesza utratę masy ciała,
- wzmacnia włosy, skórę i paznokcie,
- działanie antywirusowe,
- działanie przeciwnowotworowe,
- pomaga złagodzić alergie.

Spirulina występuje w postaci sproszkowanej i w tabletkach. Ja wybrałam ten pierwszy wariant. Każdego ranka dodaje jedną łyżeczkę do soku i wypijam. O dziwo moja córeczka też się jej domaga, więc daje jej parę łyków. I naprawdę, wierzcie mi dodaje energii.


Spirulina służy mi również jako główny składnik maseczki. Jak ją przygotować? Jedną łyżeczkę Spiruliny mieszam z trzema łyżeczkami wody. Taką papkę nakładam na twarz i zmywam po około 10-15 minutach. Efekt? Moja skóra jest oczyszczona i wygładzona.


Jak widzicie same korzyści.

Jeśli przyjmujecie jakieś leki warto skonsultować się z lekarzem. Dodatkowo osoby z chorobami autoimmunologicznymi, a przede wszystkim z problemami z tarczycą powinny za każdym razem zaczerpnąć konsultacji z lekarzem. Kobiety w ciąży, które wcześniej jej nie spożywały, także powinny zaczerpnąć takiej porady.
Ważne jest, aby sprawdzić czy Spirulina pochodzi od producenta, który posiada niezbędne certyfikaty i patenty. Wiemy wtedy, że nie oszczędza on na jakości swoich produktów, dzięki czemu będziemy mogli korzystać ze wszystkich właściwości Spiruliny.







Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger