Panowie, pomóżcie czasem swojej kobiecie.

mama, tata, dziecko

 

Wiele kobiet czuje się spełnionych w roli matki i żony. To właśnie kobieta została obdarowana tym zaszczytem wychowania młodego człowieka i budowania waszego wspólnego domowego ogniska. Ojciec w tym czasie ciężko pracuje. No właśnie, często to na facecie spływa obowiązek utrzymania całego towarzystwa, swojej kobiety i dziecka. I chwała mu za to.


Jednak czasem by się chciało, aby ten facet pomógł nam w codziennych obowiązkach, bo przecież my mamy nie siedzimy całymi dniami na dupie gapiąc się w telewizor i od czasu do czasu zerkając na swoje dziecko. Mama oprócz wychowania, nakarmiania małego człowieka ma masę innych obowiązków. Musi ogarnąć chatę, wyprać brudy swoje, swojego męża i dziecka, ugotować pyszny obiad, czasem przy tym ganiając za małym bąblem, który potrafi wejść wszędzie i być wszędzie w ciągu paru chwil. Można by wymieniać dalej. Ale nie o to chodzi by się przechwalać.

Denerwują mnie osobnicy płci przeciwnej, którzy uważają że macierzyństwo jest proste i usłane różami. Dla tych którzy nie wiedzą, macierzyństwo to nie są same przyjemności, to ciężki kawałek chleba. Tu trzeba się ciężko napracować i dać z siebie wszystko, aby wychować małego urwisa na porządnego obywatela. Mimo nieprzespanych nocy trzeba być w robocie od otwarcia oczu do ich zamknięcia. Czyli od wczesnego ranka do czasem późnego wieczora. W dodatku nie mamy urlopu. A my matki o dziwo to kochamy i uwielbiamy.

Ale czasem należy nam się chwila odpoczynku, oprócz snu rzecz jasna. Czasem ten nasz kochany mąż, ojciec naszego dziecka, który czasem zapomina, że nim jest i myśli że jego rola na zapłodnieniu się skończyła, mógłby wybrać się z dzieckiem na spacer, poczytać mu książkę, pobawić się z nim, okąpać, czasem przewinąć. A wy lubicie się wykręcać "Boję się, że zrobię mu krzywdę", "Fuu ale ta kupa śmierdzi", boziu a jego nie śmierdzi. Znając niejednego faceta zostawiłby dzieciaka z kupą w pampersie przez cały dzień. No i "Jestem zmęczony", a ja do cholery jasnej nie jestem?

Po umyciu kibelka raz w miesiącu, ugotowaniu obiadu w niedzielę, też raz w miesiącu lub przeczytaniu książki swojemu potomkowi korona z głowy ci nie spadnie. A uśmiech i wdzięczność twojej kobiety i dziecka gwarantowana.

Jeśli pomagasz swojej kobiecie w wychowaniu dziecka i ogarnięciu chaty, świetnie. Gratuluję. Jeśli nie postaraj się. Tak jak ty, twoja luba też potrzebuje chwili wytchnienia. Nie zapominaj o tym. I doceń tą swoją kurę domową, która stara się każdego dnia abyś ty i twoje dziecko mieszkało w czystym domu, abyście obaj mieli ciepły obiad na talerzu, abyście chodzili w czystych i wyprasowanych ubraniach. Panowie szanujcie nas, tak jak my szanujemy was, za waszą pracę i nie tylko. Pozdrawiam.
 




Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger