Czy wiesz jak pomóc dziecku w takiej sytuacji?

 

Postanowiłam wam dziś napisać o pewnych sytuacjach, które zdarzały się u nas niejednokrotnie i przyprawiają mnie do dziś o niemałe dreszcze. Po pierwszym takim incydencie zaczęłam się tym tematem interesować i pytać tu i ówdzie. O co chodzi? O zanoszenie się, zapowietrzenie dziecka podczas płaczu.


Pierwszy raz do tego doszło, gdy moja córeczka miała pięć miesięcy. Nie wiem czym było to wtedy spowodowane. Ewelinka nagle zaczęła płakać i to nie był normalny płacz, ale przeraźliwy. Zaczęła sinieć na twarzy, znieruchomiała z otwartą buzią, nie umiała złapać powietrza. To było straszne. Przerażona nie wiedziałam co robić. Trzymałam ją w swoich ramionach i przytulałam. Starałam uspokoić ją i siebie. Nie pomagało. Wtedy zaczęłam lekko klepać ją po pleckach. I... na szczęście to pomogło. Ona mogła spokojnie oddychać, a mnie ulżyło.

Od tamtej pory Ewelinka serwuje mi taką dawkę emocji, gdy się bardzo mocno uderzy lub gdy się zdenerwuje. Takie sytuacje zdarzają się teraz już bardzo rzadko i na szczęście jeszcze nigdy przy tym nie straciła przytomności. A niestety tak też może się zdarzyć.

Co robić w sytuacji gdy dziecko się zanosi?
-Przede wszystkim trzeba zachować spokój, chociaż to trudne.
-Dmuchaj dziecku prosto w twarz.
-Zabierz dziecko w miejsce, gdzie moje złapać świeże powietrze.
-Pryśnij na malucha wodą, klepnij je w twarz lub pośladki.
-Pochyl dziecko do przodu i klepnij delikatnie w plecy.
-Przytul dziecko i pozwól by sie uspokoiło w twoich ramionach.
-W przypadku, gdy dziecko nie oddycha należy rozpocząć reanimację i wezwać pogotowie.

Mam nadzieję, że nigdy nie będziecie w takiej sytuacji, ale na wszelki wypadek lepiej wiedzieć co robić, aby pomóc małemu człowiekowi. Dla świętego spokoju, dobrze też wybrać się do lekarza i porozmawiać o takich sytuacjach, on wszystko wam wytłumaczy i odpowie na wszystkie wasze pytania. W niektórych przypadkach lekarz, może zalecić wizytę u neurologa.

Czy coś takiego miało u was już miejsce? Wiedziałyście co robić? Co pomogło?


Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger