Dwa razy pomyśl zanim to zrobisz!

 

 

Ten temat wraca co roku jak bumerang i co roku jest to samo. Tyle się o tym mówi, a do rodziców chyba i tak nic nie dociera skoro narażają swoje dziecko na takie niebezpieczeństwo. Nigdy, ale to prze nigdy tego nie rób, nie zostawiaj swojego dziecka w nagrzanym samochodzie!


Wiem, że mój apel tu nic nie zmieni, skoro nawet "wielki świat" nie za bardzo dotarł do ludzkiej głupoty. Ale warto spróbować, warto o tym mówić i powtarzać to tyle razy, aż was głowa od tego rozboli. Bo bezpieczeństwo dziecka najważniejsze.

Te wszystkie reklamy, kampanie doskonale obrazują co może stać się z małym dzieckiem i to mnie przeraża. Dziś w wiadomościach usłyszałam o kolejnym takim incydencie, kiedy to rodzic zostawił "na chwilę" swoje dziecko w samochodzie i powiem szczerze popłakałam się i jednocześnie wkur... tak jak każdego roku przy takich sytuacjach. Denerwuje mnie ta bezmyślność, niby ludzie w jakiś tam sposób wykształceni, a takie rzeczy robią.

"Na chwilę" to częste tłumaczenie rodziców, przez to "na chwilę" kolejny raz niewinne dziecko straciło życie. Dlaczego nie wyciągniecie z tego wniosków, skoro widzicie jaka tragedia dzieje się każdego roku. Bo "na chwile". Organizm dziecka różni się od naszego, jest bardziej wrażliwy. Nie potrafi dostosować się do wysokiej temperatury, zresztą my dorośli też źle czujemy się przy takich temperaturach. Jeśli nie wiesz jak to jest sam sobie usiądź w nagrzanym samochodzie i spędź tam te cholerne 5 minut. I co przyjemnie? Nie sądzę. Więc dlaczego robisz to swojemu dziecku? Czasem rodzice tłumaczą, że zostawili otwarte okno. Myślicie, że to coś zmienia przy takich temperaturach. Nic a nic. Sami nieraz w taki upał zostawiamy samochód przed domem w cieniu z wszystkimi oknami pootwieranymi i wiecie co nic to nie zmienia. Ile razy się o tym przekonaliśmy wsiadając do samochodu, nie dało się tam wytrzymać.

Mówisz "na chwilę" a tak naprawdę nie wiesz czy czas w sklepie ci się nie przedłuży. Niby wchodzisz do sklepu po konkretną rzecz, ale zauważasz promocję i uznajesz, że warto to kupić. Potem przypominasz sobie, że nie masz w domu tego a tamtego i biegasz z jednego końca sklepu do drugiego. Kiedy udajesz się do kasy okazuje się, że jest mega kolejka. Oczywiście nie musi tak być, ale może. A w tym czasie twoje dziecko przeżywa koszmar, a organizm staje się słabszy.

Innym tłumaczeniem jest "bo dziecko mi zasnęło". To je obudź! Nieludzkie? Nieludzkie jest zostawić je samemu sobie w kompletnym skwarze. Poza tym dziecko w tym czasie może się obudzić, wystraszyć, że jest samo i zacząć płakać co pogarsza sytuację.

Na całe szczęście są ludzie, którzy widząc taką sytuację, czyli dziecko zamknięte w samochodzie, reagują i chwała im za to.

Ja jeszcze nigdy nie zostawiłam mojej córki samej w samochodzie nawet jeśli była to wiosna, lato, jesień czy zima. Zawsze zabieram ją ze sobą. Ponieważ wiem, co może się wydarzyć podczas mojej nieobecności. Na dodatek tłumaczenie dziecku, że zaraz wrócę, nic by nie dało. Małe dziecko tego nie rozumie, a nawet jeśli zrozumie to na chwilę, potem zacznie panikować.

Dlatego apeluję do wszystkich rodziców, nie zostawiajcie dziecka samego w samochodzie. Zastanówcie się dwa razu zanim to zrobicie. Przypomnijcie sobie te wszystkie tragedie innych rodziców, kiedy ich dziecko zmarło z przegrzania w samochodzie. Chyba nie chcecie, aby z waszym dzieckiem stało się to samo.


Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger