Najskuteczniejsza metoda na odpieluchowanie.

 

Teściowa opowiadała mi, że kiedyś już po pierwszym roku życia dzieci nie nosiły pieluch. Hmmm zdziwiłam się. Odpieluchowanie dziecka tak wcześnie? Jak to możliwe, przecież w tym wieku dzieci zazwyczaj nie są na to gotowe, mięśnie odpowiadające za trzymanie moczu również. Odpowiedź na moje pytanie była prosta i może nawet oczywista. Kiedyś nie było pampersów, dzieciom zakładano pieluchy i może właśnie dlatego dzieci tak szybko "przerzucały" się na nocnik. Przeszkadzało im, że mają ciągle mokro i zwyczajnie się nauczyły. Prawda czy nie?


Nasza przygoda z odpieluchowaniem zaczęła się kiedy Ewelinia miała 21 miesięcy. Samo poszło, bez żadnego zmuszania, bez "tortur" i innych tego typu rzeczy. Teraz pampersa zakładam jej do przed południowej drzemki i rzecz jasna na noc. A jak się to wszystko zaczęło?


Nadszedł czas wakacji, moja córka miała wtedy 10 miesięcy i pewna osoba wręcz kazała mi kupić dla niej nocnik. Wmawiała mi, że to najlepszy czas na odpieluchowanie i lepiej jak najwcześniej przyzwyczajać dziecko do nocnika. No i kupiłam ten nocnik, ale dla świętego spokoju, bo kurde ileż można wysłuchiwać jednego a tego samego. Dobra nocnik już mam, a co z nim zrobię to moja sprawa. 


Nocnik tak sobie leżał w kącie, aż córka zrobiła sobie z niego zabawkę, sadzała na nim wszystkie swoje misie lub ganiała z nim mając go na głowie. Innego zainteresowania nim nie przejawiała. Oczywiście mówiłam jej do czego służy nocnik, że kiedyś będzie na nim robiła siku i kupkę tak jak mama na kibelku. I tyle.


Nadszedł czerwiec, co za tym idzie robiło się coraz cieplej. Uznałam, że lepiej niech moja panienka gania z gołym dupolkiem, w samej sukience, niech sobie tam wszystko pooddycha. Zwłaszcza, że były wtedy upały, nie chciałam, aby sobie to i owo odparzyła. Wiadomo nie jeden raz się zsikała i chyba nawet sobie z tego nic nie robiła. Ja się nie denerwowałam i nie robiłam tragedii, bo po co. Wystarczyło umyć nóżki i wio dalej sobie hasała po podwórku. Po paru dniach dziecko zaczęło wołać, że chce isisi. No dobra chce, to lecimy na nocnik. To nic, że po drodze zdążyła się zsikać ważne, że chciała usiąść. Z każdym dniem było coraz lepiej, za każdym razem, gdy chciała to swoje isisi wołała i siadała na nocniku.


Myślicie sobie wow, super, zaje... Jednak to, że moje dziecko nauczyło się załatwiać swoją potrzebę do nocnika nie znaczy, że robi to zawsze. Czasami zdarza się jej zmoczyć majty, zwłaszcza kiedy zajęta jest zabawą lub gdy ogląda bajkę. Nie robię jej o to awantury. Nie raz od koleżanek słyszałam "Popatrz moje dziecko ma trzy latka, a nadal się zapomina." To zupełnie normalne, wiele dzieci tak ma. Luz i jeszcze raz luz kochane.


Szlag jasny mnie trafia kiedy rodzice na siłę próbują nauczyć dziecko sadzać na nocnik, bo chcą mieć to za sobą lub ktoś im tak poradził. Znajoma znajomej tak właśnie postępowała z dzieckiem i teraz biedak stresuje się przy każdym sikaniu i robieniu kupki. Naprawdę, nie róbmy z tego sprawy najwyższej wagi, jakiegoś wyścigu, kto pierwszy ten lepszy. Człowieku nie irytuj się jeśli dziecko twojej znajomej już dawno korzysta z nocnika, a twoje ciągle moczy majty. Olej to i cierpliwie czekaj, aż twoja pociecha wyrazi zainteresowanie i chęć. Chociażby miało trwać to do trzeciego roku życia, a nawet dłużej. Każde dziecko jest inne. Jedne dzieci gotowe są wcześniej, inne trochę później.


Podsumowując najlepsza rada jaką mogę ci dać, to wyluzuj i poczekaj, aż twoje dziecko będzie gotowe, Go-to-we przez duże G. Nie rób tego na siłę. Ok?


Pozdro ;-)





Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger