Żel na ukąszenia i zmiany skórne, który polecam.

 

Przyznam, że nie raz moja i nie tylko moja skóra, była w trudnej sytuacji. Szkoda, że tak późno odkryłam cudowne właściwości tego żelu. Ukąszenia, trądzik, alergia i wszelkie zmiany skórne. To właśnie ten żel radzi sobie z nimi najlepiej.


Kto czytał inne moje wpisy wie, że moja córka jest alergikiem. Lista rzeczy, na które jest uczulona jest dość długa. Wiecie jakie to uczucie, gdy musisz dziecku odmówić ulubionej żurawiny, malin, truskawek, ogórków kiszonych itd., itp.? Wyprawy do sklepu też bywają trudne, półki kuszą różnego rodzaju produktami, a ja nie mogę jej pewnych rzeczy kupić, bo moja pchełka ma uczulenie na konserwanty. Ewelinia potrafi wtedy odegrać niezłą tragedię. W takiej sytuacji staram się zaproponować jej coś innego, zazwyczaj się udaje. Nie jest łatwo być mamą alergika, oj nie.

Po zjedzeniu czegoś co ją uczula wyskakują jej czerwone plamki, które czasem swędzą i wiadomo dziecko, wtedy się drapie. Oj, a nie powinno. Długo szukałam kremu, żelu, maści czegokolwiek co jej pomoże. Emolienty tak zachwalane przez wszystkich tylko szkodziły, bo skóra po nich ją piekła. Zaczęłam szukać w internecie i znalazłam coś co mnie zainteresowało i postanowiłam to wypróbować. Ha i to był strzał w dziesiątkę. Zmiany skórne szybko jej schodziły i co ważne nic ją nie piekło. Dzięki ci panie google.

Niedawno pokąsały mnie komary, meszki lub inni tego typu krwiopijcy, sama nie wiem co. Owady zrobiły sobie na mnie niezłą ucztę. Na ręce, łokciu i udzie pojawiły się olbrzymie czerwone koła. Dodam, że ich nie drapałam, choć swędziało nieziemsko. Cudnie, w chałupie maści brak, do apteki nie mam się jak wybrać, co robić? Wzięłam się za domowe sposoby. Bazylia, cytryna, cebula, torebki po herbacie i inne takie tam, nie pomogły. A zazwyczaj pomagały. Wtedy przypomniałam sobie o cudownych właściwościach żelu aloesowego, bo o nim cały czas mowa. Wystarczyły trzy dni i po ukąszeniu nie było ani śladu.

Kilka ciekawostek o aloesie:
- działa przeciwzapalnie,
- ma właściwości zmiękczające,
- działa przeciwbólowo i przeciwobrzękowo,
- łagodzi swędzenie,
- przyśpiesza proces gojenia ran,
- niszczy wiele bakterii, wirusy i grzyby, a przynajmniej spowalnia ich rozwój,
- pomaga w gojeniu niewielkich oparzeń, poparzeń słonecznych oraz zranień,
- skuteczny w walce z trądzikiem,
- jest skutecznym i higienicznym środkiem nawilżającym,
- przynosi ulgę przy łagodniejszych odmrożeniach,
- z miąższu aloesu otrzymuje się sok, który podawany doustnie pomaga zwalczyć stany zapalne układu trawiennego, w tym również wrzody i niestrawność,
- łagodzi ukąszenia i użądlenia owadów.

To niektóre z nich, lista właściwości aloesu jest dłuższa. ;-)

Pewnie ameryki tym nie odkryłam i większość z was o tym wiedziała, a którzy nie wiedzieli to się dowiedzieli. Warto o aloesie pamiętać i sięgnąć po niego w "trudnych" chwilach. Żele aloesowe chodzą w różnych cenach, ale pamiętajcie, aby wybrać ten naturalny albo najlepiej zaopatrzyć się w roślinkę.

Pozdro ;-)


Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger