Zabawki doprowadzające niejednego rodzica do szału.

 

 

Dwa razy zastanowię się zanim kupię kolejną zabawkę dla mojej córci. Nie powiem, niektóre zabawki są piękne i mają swoje plusy. Uczą i rozwijają dziecko. Takim zabawkom mówię tak. Szkoda tylko, że producenci tak łatwo psują niektóre z nich. To co najbardziej doprowadza mnie do szału, to nadmierny hałas generowany przez owe zabawki. 


Jakiś czas temu córcia dostała autko na baterie. Nie powiem bardzo ucieszył ją taki prezent. Sama gdybym mogła, też bym taką bryką pojeździła, tylko nie wiem jak by się to mogło skończyć ;-P Włożyliśmy do autka baterie. Cyk i muzyczka gra, radości dziecka nie było końca, były tańce wywijańce. Ok, tylko szkoda, że owej zabawki nie da się wyciszyć. Myślałam, że mi łeb pęknie. A moja psychika wysiądzie. Wkurzało mnie to niezmiernie i nie tylko mnie. Koleżanki, które kupiły swoim dzieciom takie autko, również były zawiedzione. 

 

Pianinko, które dostała po naciśnięciu jednego z guziczków wydaje głosy zwierząt i to jest ok. Inne guziki, klawisze odpowiedzialne są za generowanie hałasu. Tak, bo inaczej tego nie mogę nazwać. 


Kolejna zabawka, która mnie denerwuje to interaktywna Myszka Miki zakupiona kiedyś w Biedronce. Myślałam, że to będzie trafiony prezent, tak jak jego kolega Szczeniaczek Uczniaczek, z którego jestem bardzo zadowolona. Nie dość, że uczy to i można go nieco wyciszyć. U Myszy jest taki problem, że gdy dziecko przestaje go używać, zabawka nie wyłącza się od razu. Po jakimś czasie odzywa się. Czaicie to? Siedzicie sobie spokojnie, czytacie książkę lub relaksujecie się, aż tu nagle nie wiadomo skąd, odzywa się jakiś dziwny głos i mówi: "Chce mi się spać, chodźmy do łóżeczka". Halo, czy z producentem w trakcie tworzenia tej zabawki było wszystko w porządku? Po cóż to? 


Producenci robią takie zabawki, aby przykuć uwagę dziecka i szczerze, udaje im się to. Tylko szkoda, że to wszystko kosztem, czasem zmęczonych rodziców. Tak w ogóle, czy taki hałas, który generuje taka zabawka, jest dobry dla naszego dziecka?


Ja osobiście cieszę się, naprawdę się cieszę, że w naszym domu nie ma więcej takich zabawek. Inaczej byśmy oszaleli. 


Zabawkom, które generują hałas mówię stanowcze NIE.

 

A wy moi drodzy co o tym myślicie?



Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘


Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-)
👇

Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger