Twoje dziecko śpi niespokojnie? Sprawdź co może być tego przyczyną.

 

Twoje dziecko śpi niespokojnie, wierci się, płacze, mamrocze przez sen? Witaj w klubie też przez to przechodziłam, ale odkryłam dlaczego tak się działo. Jesteście ciekawi?


Moje dziecko zaczęło przesypiać noce w wieku dwóch lat, czyli od niedawna. Przez prawie dwa lata chodziłam niewyspana, czasem nieprzytomna, zależy ile razy moje dziecko budziło się w nocy. Wstawałam z różnymi humorkami, aż dziwię się, że mój mąż to wszystko zdzierżał. Czasami wstając rankiem czułam się, jakbym balowała całą noc i w efekcie czego w prezencie dostała kaca. Tadam, a jednak nadal żyję. Nie wiem co spowodowało tą cudowną zmianę, czy pewne drobne zmiany, które poczyniłam w tym kierunku, czy też może córcia była gotowa, aby te noce przesypiać. W tym momencie mam to gdzieś i cieszę się tym, że nareszcie się udało. 


Jednak jest jedno małe ale. Mimo, że przesypiała noce, czasami, bo nie zawsze wierciła i kręciła się, płakała i gadała przez sen. Nie wiedziałam dlaczego. W ciągu dnia nie robiłyśmy niczego, co by mogło spowodować ten stan. Nie miała żadnych traumatycznych przeżyć. Nie fundowałam jej bóg wie jakich niespodzianek. Dzień upływał nam raczej spokojnie. Kolacje były lekkie, a nie ciężkostrawne. 


Niedawno zorientowałam się, dlaczego tak się działo i nawet teraz pisząc ten tekst pukam się w głowę, jak mogłam być tak niemądra i głupia. Przecież to logiczne i chyba każda matka dobrze o tym wie, że przed snem dziecku nie powinno się puszczać bajek. 


Moje dziecko ogląda bajki od 18 miesiąca życia, choć założyłam sobie, że dwa latka to będzie ten moment kiedy pozwolę jej na to. Niestety, wszystko potoczyło się nie tak jak chciałam i nie będę mówić kogo to była wina. 

 

Bajki z rana to u nas codzienność, ale tylko pół godzinki i ani minuty dłużej. Jeśli chodzi o wieczory, to przyznam, że pozwalałam jej oglądać bajki, aby móc w spokoju zrobić kolację, albo by ona wreszcie usiedziała na miejscu i zjadła ją. Wiem, nie było to mądre. Oczywiście nie zawsze tak to wyglądało. Nie zawsze co wieczór zasiadała przed ekranem telewizora, by móc oglądać swoją ulubioną baję. Były wieczory, że nie włączałam telewizora, a ona specjalnie się o to nie upominała. Właśnie dlatego zorientowałam się, że to przez oglądanie bajek córcia wierci się i mamrocze coś pod nosem zamiast spokojnie spać. 

 

Jedno jest pewne nie dość, że po całym dniu moja córcia było zmęczona, to przez moją głupotę przebodźcowałam ją. Zafundowałam jej niespokojny sen. No głupia ja.


Wiedziałam, że dziecko przed snem potrzebuje wyciszenia i spokoju, ale chyba nie zdawałam sobie sprawy z tego, że telewizja może tak działać na sen mojej pociechy. Dlatego teraz mówię stanowcze NIE dla bajek przed snem. I pół biedy, że moja córcia nie protestuje. 


Dzięki temu, że przed snem nie oglądamy bajek, moja córcia śpi spokojnie całą noc i budzi się wypoczęta. I tego wam również życzę.



Buziaczki ;-*



Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘


Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-)
O tutaj 👇

Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger