Tołpa, green, detox, węglowa pasta - żel do mycia twarzy, czy warto? Moja opinia.

 

Kosmetyki, które do tej pory używałam już mi się znudziły i nawet mam wrażenie, że moja skóra się do nich przyzwyczaiła, więc nie działały na moją skórę tak jak powinny. Potrzebowałam czegoś co poradzi sobie z moją cerą mieszaną, no i oczywiście czegoś co doskonale oczyści moją skórę. 

 

Tak więc poznajcie moją opinię na temat kosmetyku firmy Tołpa, green, detox, węglowa pasta - żel do mycia twarzy.


Będąc w Biedronce dopadłam w swoje ręce kosmetyki firmy Tołpa. Powiem wam, że od dawna myślałam o tym, aby zakupić coś z tej firmy, w szczególności tonik, o którym słyszałam wiele dobrego, ale niestety jego akurat Biedra nie miała w swojej ofercie. Stałam tak przy tej półce ładne parę minut i zastanawiałam się co wybrać, płyn micelarny, peeling czy może pastę węglową? Chłop mnie poganiał, bo niby ileż można stać i gapić się na jedno a to samo. W myślach mamrotałam: A no można, do pierona co mu się tak spieszy? Mężu, wybór kosmetyku do pielęgnacji mojej twarzy jest dla mnie niezmiernie ważny, więc proszę cię, nie przeszkadzaj. Ja ci nie przeszkadzam przy wyborze kolejnych felg i innych akcesoriów do twojego samochodu. Ja tu wszystko muszę przeanalizować i sobie poczytać. ;-P Też tak macie? W końcu się zdecydowałam, no i padło na węglową pastę - żel do mycia twarzy. Czy żałuję?

 

Tołpa, green detox, węglowa pasta - żel do mycia twarzy głęboko oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, nadmiaru sebum, potu, kurzu. Skutecznie usuwa makijaż. Złuszcza zrogowaciały naskórek i wygładza. Zapobiega powstawaniu niedoskonałości i zwęża pory. Matuje, odświeża i pozostawia uczucie czystości. Przywraca równomierny koloryt. To nam obiecuje producent. Czy tak jest? O tym za chwilę.


Dla mnie ważne jest, że nie zawiera alergenów, sztucznych barwników, SLS-u, parabenów i paru innych rzeczy. Dlatego myślę, że będzie idealna dla posiadaczek cery wrażliwej.


Pastę należy stosować wieczorem, masować kolistymi ruchami, następnie spłukać. I w taki też sposób traktuję moją skórę wieczorami, przez już ponad trzy tygodnie, więc mogę w tej oto chwili coś o tym powiedzieć. 


Po tym szarym mazidełku moja skóra faktycznie jest:

- oczyszczona a makijaż usunięty, sprawdzałam wacikiem nasączonym olejem kokosowym i naprawdę żadnego syfu na nim nie było,

- po dłuższym stosowaniu moja skóra na twarzy znacznie się wygładziła, a kolor się wyrównał,

- jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej potwierdzam, że kosmetyk matuje ją i odświeża. 

No takie coś to ja rozumiem. ;-) Jestem zachwycona ❤️


Jeśli zastanawiałyście się nad kupnem tego kosmetyku, nie zastanawiajcie się dłużej, bo naprawdę warto go mieć w swojej kosmetyczce. 

 

P.S. Możecie być pewne, że gdy w mojej łazience pojawi się kolejny produkt tej firmy od razu wam dam cynk i podzielę się opinią na jego temat.;-)


Buziaczki 😘


Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘


Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-)
O tutaj 👇

Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger