Zawsze walcz o swoje prawa przy porodzie!



Wiele porodówek swoją postawą pozostawia wiele do życzenia. Mam wrażenie, że pracownicy tychże placówek robią przyszłym mamom wielką łaskę i że są pozbawieni jakichkolwiek ludzkich odruchów. Przesadzam? Nie sądzę, bo wiem (i wy na pewno też), że w niektórych placówkach dzieją się takie rzeczy od których włos się na głowie jeży.


Przyszła mama, zwłaszcza jeśli jest to jej pierwszy poród, oczekuje od położnych, lekarzy wsparcia i oczywiście wskazówek co ma robić, jak oddychać, kiedy przeć, jak radzić sobie z bólem. Niestety nie zawsze może otrzymać tego typu pomocy, wielu pracowników odpowiada na pytania zdawkowo lub nie interesuje się tym jak czuje się pacjentka.

 

1. Położna czy lekarz powinni liczyć się z twoim zdaniem, z twoimi prośbami dotyczącymi porodu.   

Przy porodzie nie mogą robić to co im się żywnie podoba, no chyba, że coś zagraża twojemu zdrowiu, życiu lub zdrowiu, życiu dziecka. Zawsze w każdej sytuacji powinni zapytać cię o zdanie, o to czy zgadzasz się na pewne rzeczy. Jedną z okropnych rzeczy, którą do dziś lekarze stosują (i nawet nie zapytają o zdanie), aby przyspieszyć drugą fazę porodu jest zastosowanie chwytu Kristellera, czyli uciskanie podczas skurczu dna macicy. Taki chwyt może doprowadzić do przeróżnych powikłań, w tym śmierci. Jeśli u was zastosowano taki chwyt dziękujcie Bogu, że nic wam i waszemu dziecku złego się nie przydarzyło.


2. Położna i lekarz powinni cię szanować.

To jest jakaś masakra jak co poniektórzy potrafią chamsko odnosić się do rodzącej zamiast uspokajać i wspierać, bo przecież po to oni tam są. Komentarze typu" chciałaś to masz", " nie drzyj ryja", "długo jeszcze?" czy "długo jeszcze mam tak przy tobie stać?" są okropne. Za nieposzanowanie pacjenta takie osoby powinny wylecieć z roboty. Bo położna czy lekarz nie jest po to, aby se siedzieć na dupie i czytać gazetę plotkarską, nie po to, aby bezczynnie patrzeć jak się męczysz, nie jest po to, aby cię krytykować i mówić ci, że jesteś beznadziejna, bo urodzić nie potrafisz.


3. Położna i lekarz powinni cię wspierać i służyć pomocą.

Takie osoby mają służyć ci pomocą, doradzać i wspierać. I właśnie takiego wsparcia potrzebowałam, kiedy rodziłam moją córeczkę, a w zamian otrzymałam... brak zainteresowania. Położna zamiast mi pomóc poszła sobie gawędzić z inną położną i nawet nie przyszła na mnie popatrzeć, widocznie myślała, że sama sobie ze wszystkim poradzę i odbiorę poród. Ból jaki czułam, może nie był jakiś masakryczny, no ale jednak dało się go odczuć i to chyba ten ból zmotywował mnie do tego, że wstałam, podeszłam do niej i opierniczyłam ją z góry na dołu. Babka zrobiła wielkie oczy i w końcu ruszyła swoje cztery litery. Po tym jak dowiedziała się co nieco, była bardzo uprzejma i wspierała mnie tak jak chciałam, dzięki jej pomocy wszystko poszło jak należy. I ja się pytam czy nie szło tak od razu? Ludzie trochę chęci. Tak więc drogie przyszłe mamy pamiętajcie, czasem trzeba kimś porządnie wstrząsnąć i go opierniczyć, aby się opamiętał. I nie bójcie się tego. Nie bójcie się pytać, upominać i walczyć o swoje prawa. Po to ktoś wymyślił prawa pacjenta, aby z nich korzystać.

 

Najlepszym rozwiązaniem jest napisanie planu porodu, czyli tego czego oczekujecie na sali porodowej. Jeśli chcesz znieczulenie, oksytocynę, dmuchaną piłkę, prawo do brania prysznica, aby złagodzić ból, nieprzerwany kontakt skóra do skóry, karmić zaraz po porodzie napisz o tym i wręcz taki plan lekarzowi. Taki plan nie zaszkodzi, a pomoże.

 

Podsumowując, nie bój się upominać o swoje prawa przy porodzie naturalnym jak i cesarskim cięciu, masz do tego jak najbardziej prawo. Jesteś człowiekiem, którego należy traktować z godnością i należytym szacunkiem.

 


P.S. Jeśli nie wiecie co i jak polecam stronę Rodzić po ludzku, tam wszystkiego się dowiecie. ;-)


Buziaczki ;-*



Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘


Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-)
O tutaj 👇

Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger